12. Gabi

Przeczytaj opis walki w Wyzwaniu i oddaj swój głos

Przyszedł taki czas, gdy moja Rzyć i życie potrzebowało zmiany i to na szybko na już… Niby jesteś a jednak ciebie nie ma 🤔 działasz jak automat, wstajesz rano bo musisz, bez chęci bo całą noc bolały ciebie plecy mimo zażycia kolejnej tabletki 😰 idziesz do pracy gdzie dajesz z siebie wszystko, wracasz po drodze robiąc zakupy, ogarniasz dom, obiad… pomagasz innym w ich problemach nie tylko dlatego, że na tym polega twoja praca, ale

dlatego, że chcesz i cieszysz się jak uda się zmienić coś na lepsze. Powtarzasz sobie swoje

 

motto życiowe działaj, wspieraj, motywuj, walcz, ale tak jakby z dnia na dzień na tą walkę o siebie masz coraz mniej czasu, chęci, nie widzisz nawet takiej potrzeby, żeby zadbać też o siebie i swoje zdrowie, które coraz bardziej ci doskwiera… No ale przecież masz tyle lat ile masz to wielu powie tak ma być, nie oczekuj więcej, ciesz się z tego co jest… Aż tu któregoś dnia słyszysz… ukochaj się, rusz Rzyć z kanapy, nie czekaj 😍💪bo za chwilę sama się z tej kanapy nie będziesz dała radę wstać. I tak też ruszyłam tą Rzyć i podjęłam wyzwanie QCZAJ’a #tajlandiazqczajem. Treningi z QCZAJfitness 5 x w tygodniu i zdrowe, pyszne posiłki z QCZAJdiety codziennie 😋

Nie potrzebowałam chudnąć jakoś specjalnie, ale zadbać o swoje zdrowie, samopoczucie, wygląd a przede wszystkim poukładać sobie w głowie na nowo, żeby to życie miało kolory i dawało kopa i chęci do dalszego działania … Ale zaraz słyszysz: a że też ci się chce, a po co ci to, masz tyle lat ile masz i coś musi boleć. Trzeba to zaakceptować, a kręgosłup masz przecież taki sfatygowany i nie tylko, to gdzie tu ćwiczyć czy trenować jeszcze sobie zaszkodzisz, doktor ci mówił, że to do operacji jest… Ale nie jaki QCZAJ mówi nie słuchaj żadnej sabotażystki… zrób coś dla siebie, ukochoj się, spełniaj marzenia, a jeszcze jak pieprznie tymi drzwiami od lodówki… 😆 ja ci mówię Grażynka… Ty się rusz… zrób coś dla siebie… i znowu jebść tymi drzwiami 🤣 A jednak jeszcze raz otworzę… ja Ci mówię Grażynka… poczuj ogień w Rzyci 🍑🔥😂

No i weź się nie rusz… ruszyłam się najpierw tak bez przekonania, ale tak z każdym dniem chęć była coraz większa, motywacja też, a jeszcze te wsparcie i moc energii od największych Fajterek fitlarwuń QCZAJ’a 💪😍❤

I mimo, że często bolały tak że lepiej nie mówić sfatygowane nadgarstki, bark i kręgosłup i nawet tabletki nie pomagały to mówię Wam warto było 👍 jest moc, są chęci, inna chemia w głowie, Rzyć w ogniu, a ten efekt uboczny w postaci ciała jak z Miami w sumie jest do zaakceptowania🤣🤣🤣

A sabotażystki zazdraszczają…

 

Ps. Dzięki Ci QCZAJ’ku i całemu team-owi QCZAJfitness i QCZAJdiety za motywację i tego przysłowiowego kopa, a fitlarwuniom też za motywację i wsparcie 🧡💕


ino być cierpliwym ;)